Wiem, że rubryka przepisowa na tym blogu powinna skupiać się wokół zdrowej żywności. Nie, nie miejcie wątpliwości, czy opisywane przeze mnie ciasto jest fit - zdecydowanie nie jest. Stwierdziłam jednak, że otworzę serię wpisów na temat jedzenia w sposób symboliczny. Pokażę, że nie ma żywności dobrej lub złej. Stoją za nią po prostu różne proporcje kalorii, wartości odżywczych i innych elementów mających wpływ na działanie naszych organizmów. Jeżeli jednak kawałek ciasta potrafi sprawić, że dzięki odrobinie endorfin człowiek poczuje się lepiej, to chyba może sobie na niego pozwolić, prawda? Zwłaszcza, że nie jest to deser, który jemy na porządku dziennym.
Przepis na blok czekoladowy
Kiedy byłam małą dziewczynką, zawsze spędzałam kilka dni podczas wakacji u babci. Ciastem, które zazwyczaj robiła był blok czekoladowy. Przekonałam się, że jest on przepisem przeznaczonym dla silnych babek, kiedy sama mieszałam ręcznie gęstą masę. Tymczasem pamiętałam, z jaką łatwością robiła to babcia za pomocą metalowej trzepaczki do jajek - chuda, drżąca, z rękami obolałymi od reumatyzmu.
Jest to ciasto niewymagające pieczenia, ale do jego prawidłowego zastygnięcia i przechowywania konieczna jest sprawna lodówka. Bardzo słodkie, idealne do gorzkiej kawy. Stanowi przyjemną mordoklejkę, ale jeden kawałek jest dla mnie wystarczający. Poniżej zamieszczam przepis.
Składniki
500g mleka w proszku
6 dużych łyżek stołowych gorzkiego kakao
440g cukru
250g margaryny
125 ml wody
Herbatniki
Wykonanie
Zagotuj wodę z margaryną. Kiedy doprowadzisz powstały wywar do wrzenia, dodaj cukier. Mieszaj, dopóki się nie rozpuści, a następnie powoli wlewaj, cały czas mieszając, do wymieszanego mleka w proszku z kakaem. Stopniowe łączenie składników pozwoli ci je lepiej i łatwiej połączyć. Teraz możesz dodać połamane herbatniki (ilość wedle uznania). Następnie przelej powstałą masę do podłużnej foremki. Dla ozdoby możesz bardziej pokruszyć ciasteczka i posypać nimi wierzch ciasta.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz