15:42

Za co kochamy dziwaków




Dzień Dziwaka

Philip Zimbardo najczęściej kojarzony jest ze stanfordzkim eksperymentem więziennym, kiedy to w uniwersyteckich piwnicach badano znaczenie wpływu sytuacji społecznej na poszczególne grupy uczestników przedsięwzięcia. Z inicjatywy profesora powstało również nietypowe święto - Dzień Dziwaka, które obchodzimy 7 stycznia.

W Internecie nie ma zbyt wielu pewnych źródeł na temat genezy tej uroczystości, ale możemy przypuszczać, że jej początek to zajęcia, podczas których Zimbardo poprosił swoich uczniów o to, aby ubrali się i zachowywali najdziwniej, jak potrafią. Domyślam się, że doświadczenie miało na celu pokazać wpływ środowiska na ograniczanie ekscentryczności jednostek.

Pomimo jednak tego, że nasze drobne dziwactwa, według zdroworozsądkowego myślenia, często spotykają się z większym lub mniejszym odrzuceniem ze strony społeczeństwa, głównym pytaniem dzisiejszego wpisu jest to, co czyni dziwaków atrakcyjnymi?

Bo przyznajmy sobie szczerze, fikcyjne postacie o nietypowym profilu są czymś, co budzi sympatię odbiorców. Jednym z najbardziej oczywistych przykładów jest Sherlock Holmes, uwielbiany przez stulecia czytelników, a później widzów. Kapelusznik, Gandalf, Dumbledore, Castiel - to tylko kilka przykładów, które jako pierwsze przychodzą mi do głowy. Tacy bohaterowie często otoczeni są także respektem czy tajemniczością, która dodaje im pewnego uroku.

Dziwaczna szóstka

Sherlocka nazywa się najsłynniejszym detektywem wszech czasów. Słynie ze swojej umiejętności dedukcji, wielkiego umysłu. Nie jest jednak nigdy opisywany jako osoba empatyczna, miła czy kulturalna. Ma także skłonności do zażywania substancji psychoaktywnych. Może jedynie John Watson, jego przyjaciel, potrafi dotrzeć do tej bardziej "miękkiej" strony Holmesa, skrytej pod skorupą zobojętnienia, którą z radością przypisuje mu otoczenie. Podobny wizerunek można przypisać Dr. House'owi, którego postać miała być wzorowana na detektywie czy nawet Doctorowi Who. Każdy z nich wywołuje respekt dzięki niesłychanej inteligencji, ale nie są do końca przystosowani do życia w grupie. Trzeba jednak przyznać, że nastawienie do ludzi tego ostatniego zależy od tego, którą nogą wstanie.

Castiel to anioł pochodzący z Serialu, Który Trwa Zdecydowanie Za Długo, czyli z "Supernatural". Jego odmienność głównie tłumaczy fakt, że nie jest człowiekiem. To rodzi zaś mnóstwo niezrozumienia w komunikacji z bardziej ludzkimi bohaterami produkcji i zachowania, które czasem odbiegają od oczekiwań widza. Mimo to jest to kolejna postać, która spotkała się z dużym entuzjazmem. Jest jednym z tych charakterów, które budzą początkowo pewien lęk związany z mocami, które on posiada, ale wraz z poznawaniem go maluje się obraz uroczego, lecz ekcentrycznego stworzenia. Przypomina mi to Gandalfa czy Dumbledore'a, którzy pomimo swojej pozycji zdobywają się na zaskakujące żarty czy kwestie, które prawdopodobnie rozumieją tylko oni sami. W przypadku całej trójki można również mówić o decyzjach, które podjęli, a które spotkały się ze sprzeciwem ze strony ludzi wtajemniczonych w ich plany. Castiel, który spoufalił się z człowiekiem; Gandalf, który upodobał sobie hobbitów, na których nie patrzył nikt inny; czy Dumbledore posiadający szczególną wieź z młodym Potterem. Wszystko to wyglądało dziwnie dla postronnych.

Za co kochamy dziwaków?

Najważniejszy w dziwaku jest geniusz. Jeżeli ma go chociaż szczyptę - od tego możemy jakoś zaczynać. Później już tylko bezkompromisowość, humor i szczerość. To takie "wypukłe" charaktery - nie można przejść koło nich obojętnie, gładko przenieść się do kolejnego wątku. Wydają nam się oryginalne i tajemnicze i właśnie takie mają nam się wydawać, jeżeli twórcy mają odnieść sukces.

Myśląc o Dniu Dziwaka przypominają mi się otrzęsiny w gimnazjum, kiedy każdy z nas, pierwszaków, otrzymał tabliczkę z przezwiskiem z bajki, które odpowiadało naszej osobie. Ja dostałam "Kaczkę Dziwaczkę". A później przypominam sobie, że "tylko wariaci są coś warci".

Źródło zdjęcia: klik

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 ZJADACZ POPKULTURY , Blogger